Domen Prevc królem Wisły
- Justyna Nowakowska

- 9 gru 2025
- 4 minut(y) czytania

Domen Prevc królem Wisły. Udany weekend Polaków na inauguację zimy
Ale dla polskich kibiców równie ważne było co innego – bardzo obiecujące skoki biało-czerwonych, zwłaszcza młodego Kacpra Tomasiaka, który w niedzielę otarł się o podium i pokazał, że w naszej kadrze rośnie nowa gwiazda.
Sobota: pewne zwycięstwo Prevca, Żyła w drugiej dziesiątce
W sobotnim konkursie (06.12.2025) Domen Prevc był najlepszy od pierwszego do ostatniego skoku. Słoweniec poleciał na 136 m i 130 m, co dało mu 286,2 pkt i wyraźne zwycięstwo.
Na podium stanęli jeszcze:
2. Philipp Raimund (Niemcy) – 129 m i 130,5 m (279,4 pkt)
3. Ryoyu Kobayashi (Japonia) – 130,5 m i 123 m (267,2 pkt)
Tuż za podium wylądował kolejny Słoweniec, Anze Lanisek, a piątkę zamknął Felix Hoffmann z Niemiec. Już po pierwszym konkursie było widać, że Niemcy, Słoweńcy i Japończycy będą w tym sezonie liczącymi się ekipami.
Polacy w sobotę – solidnie, ale bez fajerwerków
Najlepszym z biało-czerwonych okazał się Piotr Żyła, który po skokach na 123,5 m i 126,5 m zajął 14. miejsce (254,9 pkt). To wynik dający przyzwoite punkty do klasyfikacji generalnej, ale z pewnością pozostawiający niedosyt w kontekście formy, jaką popularny „Wiewiór” potrafi prezentować w Wiśle.
Pozostali Polacy:
Kacper Tomasiak – 25. miejsce (122 m i 123 m, 244,8 pkt)
Dawid Kubacki – 26. miejsce (123 m i 119 m, 239,7 pkt)
Do drugiej serii nie awansowali:
Maciej Kot (120,5 m, 31. – ex aequo),
Paweł Wąsek (122 m, 34. miejsce).
Była to więc sobota z umiarkowanym optymizmem: punkty są, ale zapas możliwości wyraźny.
Niedziela: Prevc znów najlepszy, Polacy odzyskują błysk
Niedzielny konkurs (07.12.2025) przyniósł kibicom jeszcze większe emocje. Domen Prevc znów był nie do ruszenia – tym razem skoczył 137 m i 132 m, zdobywając 282,3 pkt i komplet zwycięstw w Wiśle.
Na podium stanęli:
1. Domen Prevc (Słowenia) – 137 m / 132 m (282,3 pkt)
2. Ryoyu Kobayashi (Japonia) – 130,5 m / 129,5 m (281,4 pkt)
3. Philipp Raimund (Niemcy) – 131,5 m / 129 m (276,8 pkt)
Fantastycznie spisał się także Ren Nikaido, który po bardzo równych skokach (133 m i 130,5 m) był 4. – Japonia ma więc nie tylko Kobayashiego, ale cały blok zawodników zdolnych do walki o czołowe lokaty.
Popis Kacpra Tomasiaka – życiówka w Wiśle
Prawdziwą rewelacją niedzielnego konkursu był jednak Kacper Tomasiak. Młody Polak skakał bez kompleksów, osiągając 129,5 m i 125 m, co dało mu 5. miejsce (270,3 pkt) – najlepszy wynik w karierze na poziomie Pucharu Świata.
Tomasiak włączył się tym samym do realnej walki o stałe miejsce w kadrze A. Jego skoki były dynamiczne, z dobrym wybiciem i stabilną pozycją w locie – to nie był przypadkowy wyskok, tylko bardzo obiecujący sygnał na przyszłość.
Żyła znów w TOP 10, przebudzenie Kota
Niedziela była zdecydowanie lepsza dla całej polskiej ekipy:
Piotr Żyła – 7. miejsce (129,5 m i 125 m, 268,4 pkt) – potwierdził, że czuje się na wiślańskiej skoczni jak u siebie w domu.
Maciej Kot – 14. miejsce (127,5 m i 124 m, 258,1 pkt) – świetna odpowiedź po sobotnim braku awansu do drugiej serii.
Paweł Wąsek – 25. miejsce (119,5 m i 123 m, 245,5 pkt) – pewne punkty, ale potencjał na więcej jest widoczny.
Kamil Stoch – 27. miejsce (dwa skoki po 120,5 m, 243,1 pkt) – legenda polskich skoków wciąż walczy, choć w Wiśle brakowało mu nieco „mocy” pod progiem.
Aleksander Zniszczoł – 39. miejsce (123 m, brak awansu do finału).
Na plus należy zapisać fakt, że aż pięciu Polaków meldowało się w drugiej serii, a dwóch walczyło w ścisłej czołówce. Na tle bardzo mocnej konkurencji – z dominującym Prevciem, stabilnym Kobayashim i groźnymi Niemcami – to wynik, który pozwala z nadzieją patrzeć na kolejne konkursy.
Domen Prevc – powrót wielkiego talentu
Weekend w Wiśle był małym pokazem siły Domena Prevca. W obu dniach Słoweniec łączył dalekie odległości ze stabilnym lądowaniem i dobrymi notami za styl.
Sobota: 1. miejsce (136 m / 130 m, 286,2 pkt)
Niedziela: 1. miejsce (137 m / 132 m, 282,3 pkt)
W praktyce nie dał rywalom realnych szans na zwycięstwo. Jeśli utrzyma taką dyspozycję, może być jednym z głównych kandydatów do Kryształowej Kuli, a Wisła – miejscem, które zapamięta jako początek wielkiego sezonu.
Co mówią wyniki z Wisły o formie kadr?
Słowenia – dzięki świetnym występom Prevca i solidnym skokom Laniska w obu konkursach – potwierdziła, że jest zespołem kompletnym, z szeroką ławką.
Japonia – Kobayashi dwa razy na podium (3. i 2. miejsce), do tego bardzo dobre skoki Nikaido i Nakamury – to jasny sygnał, że Japończycy mają silną drużynę, a nie tylko jednego lidera.
Niemcy – Raimund dwukrotnie w TOP 3, Hoffmann w czołówce, do tego kilku zawodników regularnie punktujących – ekipa naszych zachodnich sąsiadów będzie groźna na każdej skoczni.
Polska – sobota wypadła przeciętnie, ale niedziela mocno podniosła nastroje. Największe plusy:
eksplozja formy Kacpra Tomasiaka,
stabilne, coraz lepsze skoki Piotra Żyły,
powrót do dobrej dyspozycji Macieja Kota.
Jeśli trenerom uda się ustabilizować formę całej kadry, Wisła może okazać się początkiem naprawdę udanego sezonu dla biało-czerwonych.
Podsumowanie
Weekend Pucharu Świata w Wiśle (06–07.12.2025) przyniósł:
Podwójne zwycięstwo Domena Prevca, który zdominował rywalizację.
Podium podzielone między Słowenię, Japonię i Niemcy, co dobrze pokazuje aktualny układ sił w światowych skokach.
Silny powiew nadziei dla Polski – 5. miejsce Kacpra Tomasiaka, 7. lokata Piotra Żyły i punktujące występy kilku naszych zawodników.
Jeżeli forma Polaków będzie rosła w tym tempie, a Tomasiak utrzyma poziom z niedzieli, kolejne konkursy mogą przynieść biało-czerwonym pierwsze podium w tym sezonie – i to być może szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał.




Komentarze