top of page

Domen Prevc królem Wisły

Domen Prevc królem Wisły. Udany weekend Polaków na inauguację zimy

Pierwszy grudniowy weekend 2025 roku przyniósł kibicom w Wiśle prawdziwą ucztę ze skokami na najwyższym poziomie. Na skoczni im. Adama Małysza (HS-134) rozegrano dwa konkursy indywidualne Pucharu Świata – w sobotę 6 grudnia i w niedzielę 7 grudnia. Bohater był jeden: Domen Prevc, który z absolutną klasą wygrał oba konkursy, potwierdzając, że wrócił do ścisłej światowej czołówki.

Ale dla polskich kibiców równie ważne było co innego – bardzo obiecujące skoki biało-czerwonych, zwłaszcza młodego Kacpra Tomasiaka, który w niedzielę otarł się o podium i pokazał, że w naszej kadrze rośnie nowa gwiazda.

Sobota: pewne zwycięstwo Prevca, Żyła w drugiej dziesiątce

W sobotnim konkursie (06.12.2025) Domen Prevc był najlepszy od pierwszego do ostatniego skoku. Słoweniec poleciał na 136 m i 130 m, co dało mu 286,2 pkt i wyraźne zwycięstwo.

Na podium stanęli jeszcze:

  • 2. Philipp Raimund (Niemcy) – 129 m i 130,5 m (279,4 pkt)

  • 3. Ryoyu Kobayashi (Japonia) – 130,5 m i 123 m (267,2 pkt)

Tuż za podium wylądował kolejny Słoweniec, Anze Lanisek, a piątkę zamknął Felix Hoffmann z Niemiec. Już po pierwszym konkursie było widać, że Niemcy, Słoweńcy i Japończycy będą w tym sezonie liczącymi się ekipami.

Polacy w sobotę – solidnie, ale bez fajerwerków

Najlepszym z biało-czerwonych okazał się Piotr Żyła, który po skokach na 123,5 m i 126,5 m zajął 14. miejsce (254,9 pkt). To wynik dający przyzwoite punkty do klasyfikacji generalnej, ale z pewnością pozostawiający niedosyt w kontekście formy, jaką popularny „Wiewiór” potrafi prezentować w Wiśle.

Pozostali Polacy:

  • Kacper Tomasiak – 25. miejsce (122 m i 123 m, 244,8 pkt)

  • Dawid Kubacki – 26. miejsce (123 m i 119 m, 239,7 pkt)

Do drugiej serii nie awansowali:

  • Maciej Kot (120,5 m, 31. – ex aequo),

  • Paweł Wąsek (122 m, 34. miejsce).

Była to więc sobota z umiarkowanym optymizmem: punkty są, ale zapas możliwości wyraźny.

Niedziela: Prevc znów najlepszy, Polacy odzyskują błysk

Niedzielny konkurs (07.12.2025) przyniósł kibicom jeszcze większe emocje. Domen Prevc znów był nie do ruszenia – tym razem skoczył 137 m i 132 m, zdobywając 282,3 pkt i komplet zwycięstw w Wiśle.

Na podium stanęli:

  • 1. Domen Prevc (Słowenia) – 137 m / 132 m (282,3 pkt)

  • 2. Ryoyu Kobayashi (Japonia) – 130,5 m / 129,5 m (281,4 pkt)

  • 3. Philipp Raimund (Niemcy) – 131,5 m / 129 m (276,8 pkt)

Fantastycznie spisał się także Ren Nikaido, który po bardzo równych skokach (133 m i 130,5 m) był 4. – Japonia ma więc nie tylko Kobayashiego, ale cały blok zawodników zdolnych do walki o czołowe lokaty.

Popis Kacpra Tomasiaka – życiówka w Wiśle

Prawdziwą rewelacją niedzielnego konkursu był jednak Kacper Tomasiak. Młody Polak skakał bez kompleksów, osiągając 129,5 m i 125 m, co dało mu 5. miejsce (270,3 pkt) – najlepszy wynik w karierze na poziomie Pucharu Świata.

Tomasiak włączył się tym samym do realnej walki o stałe miejsce w kadrze A. Jego skoki były dynamiczne, z dobrym wybiciem i stabilną pozycją w locie – to nie był przypadkowy wyskok, tylko bardzo obiecujący sygnał na przyszłość.

Żyła znów w TOP 10, przebudzenie Kota

Niedziela była zdecydowanie lepsza dla całej polskiej ekipy:

  • Piotr Żyła – 7. miejsce (129,5 m i 125 m, 268,4 pkt) – potwierdził, że czuje się na wiślańskiej skoczni jak u siebie w domu.

  • Maciej Kot – 14. miejsce (127,5 m i 124 m, 258,1 pkt) – świetna odpowiedź po sobotnim braku awansu do drugiej serii.

  • Paweł Wąsek – 25. miejsce (119,5 m i 123 m, 245,5 pkt) – pewne punkty, ale potencjał na więcej jest widoczny.

  • Kamil Stoch – 27. miejsce (dwa skoki po 120,5 m, 243,1 pkt) – legenda polskich skoków wciąż walczy, choć w Wiśle brakowało mu nieco „mocy” pod progiem.

  • Aleksander Zniszczoł – 39. miejsce (123 m, brak awansu do finału).

Na plus należy zapisać fakt, że aż pięciu Polaków meldowało się w drugiej serii, a dwóch walczyło w ścisłej czołówce. Na tle bardzo mocnej konkurencji – z dominującym Prevciem, stabilnym Kobayashim i groźnymi Niemcami – to wynik, który pozwala z nadzieją patrzeć na kolejne konkursy.

Domen Prevc – powrót wielkiego talentu

Weekend w Wiśle był małym pokazem siły Domena Prevca. W obu dniach Słoweniec łączył dalekie odległości ze stabilnym lądowaniem i dobrymi notami za styl.

  • Sobota: 1. miejsce (136 m / 130 m, 286,2 pkt)

  • Niedziela: 1. miejsce (137 m / 132 m, 282,3 pkt)

W praktyce nie dał rywalom realnych szans na zwycięstwo. Jeśli utrzyma taką dyspozycję, może być jednym z głównych kandydatów do Kryształowej Kuli, a Wisła – miejscem, które zapamięta jako początek wielkiego sezonu.

Co mówią wyniki z Wisły o formie kadr?

Słowenia – dzięki świetnym występom Prevca i solidnym skokom Laniska w obu konkursach – potwierdziła, że jest zespołem kompletnym, z szeroką ławką.

Japonia – Kobayashi dwa razy na podium (3. i 2. miejsce), do tego bardzo dobre skoki Nikaido i Nakamury – to jasny sygnał, że Japończycy mają silną drużynę, a nie tylko jednego lidera.

Niemcy – Raimund dwukrotnie w TOP 3, Hoffmann w czołówce, do tego kilku zawodników regularnie punktujących – ekipa naszych zachodnich sąsiadów będzie groźna na każdej skoczni.

Polska – sobota wypadła przeciętnie, ale niedziela mocno podniosła nastroje. Największe plusy:

  • eksplozja formy Kacpra Tomasiaka,

  • stabilne, coraz lepsze skoki Piotra Żyły,

  • powrót do dobrej dyspozycji Macieja Kota.

Jeśli trenerom uda się ustabilizować formę całej kadry, Wisła może okazać się początkiem naprawdę udanego sezonu dla biało-czerwonych.

Podsumowanie

Weekend Pucharu Świata w Wiśle (06–07.12.2025) przyniósł:

  • Podwójne zwycięstwo Domena Prevca, który zdominował rywalizację.

  • Podium podzielone między Słowenię, Japonię i Niemcy, co dobrze pokazuje aktualny układ sił w światowych skokach.

  • Silny powiew nadziei dla Polski – 5. miejsce Kacpra Tomasiaka, 7. lokata Piotra Żyły i punktujące występy kilku naszych zawodników.

Jeżeli forma Polaków będzie rosła w tym tempie, a Tomasiak utrzyma poziom z niedzieli, kolejne konkursy mogą przynieść biało-czerwonym pierwsze podium w tym sezonie – i to być może szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał.

 
 
 

Komentarze


Dalekieloty.pl

©2023 wykonanie Dalekieloty - Justyna Nowakowska, Karol Walęcki. 

bottom of page