Nikaido wygrywa w Innsbrucku! Prevc minimalnie drugi, Embacher na podium – świetny występ Tomasiaka
- Justyna Nowakowska

- 5 sty
- 2 minut(y) czytania

Ren Nikaido został zwycięzcą niedzielnego konkursu Pucharu Świata w Innsbrucku (04.01.2026), rozgrywanego na skoczni Bergisel (HS-128) w formacie TCS-KO. Japończyk obronił prowadzenie po pierwszej serii i triumfował z wynikiem 276,5 pkt po skokach na 131,0 m i 128,0 m.
Drugie miejsce zajął Domen Prevc, który przegrał z Nikaido dosłownie o włos – 0,5 punktu! Słoweniec skoczył 129,5 m oraz 128,0 m, kończąc z notą 276,0 pkt. Podium uzupełnił Stephan Embacher – najlepszy z Austriaków, który po próbach na 130,0 m i 127,5 m uzbierał 275,8 pkt, tracąc do zwycięzcy zaledwie 0,7 punktu. Różnice w czołówce były więc mikroskopijne – jeden drobny błąd na progu lub podmuch wiatru mógł kompletnie odwrócić kolejność na podium.
Austriacy mocni, ale bez wygranej
Za podium uplasował się Jan Hoerl (269,6 pkt), a piąty był Felix Hoffmann (267,2 pkt), który w drugiej serii odpalił bardzo daleko – 130,5 m – i mocno namieszał w czołówce. W top 10 zmieścił się też Daniel Tschofenig (6.), a więc gospodarze mieli licznych reprezentantów wysoko, jednak tym razem zabrakło kropki nad „i” w postaci zwycięstwa.
Polska z mocnym punktem – Tomasiak w TOP 8
Z polskiej perspektywy największym pozytywem jest wynik Kacpra Tomasiaka, który zajął 8. miejsce po równych skokach na 126,0 m i 127,0 m (łącznie 252,0 pkt). To jeden z najjaśniejszych akcentów konkursu dla biało-czerwonych.
Pozostali Polacy punktowali już wyraźnie dalej:
Dawid Kubacki – 30. miejsce (122,0 m i 116,5 m; 220,5 pkt)
Maciej Kot – 38. miejsce (118,5 m; 108,9 pkt – bez drugiej serii)
Kamil Stoch – 41. miejsce (119,5 m; 107,2 pkt – bez drugiej serii)
W formacie KO nie wszyscy oglądają drugi skok – i w Innsbrucku było to mocno widoczne w końcowej tabeli.
Ciekawostki z wyników
Na 16. miejscu oglądaliśmy remis punktowy: Naoki Nakamura i Maximilian Ortner zakończyli z identycznym wynikiem 239,9 pkt.
W okolicach końca trzeciej dziesiątki pojawiły się nazwiska, które zwykle widuje się wyżej – m.in. Karl Geiger i Halvor Egner Granerud, obaj z notą 111,1 pkt (bez drugiej serii).
Minimalne różnice, wielkie emocje
Konkurs w Innsbrucku dał dokładnie to, czego oczekuje się po Turnieju Czterech Skoczni: nerwy, ścisk w czołówce i wyniki „na żyletki”. Nikaido wykorzystał swoją szansę perfekcyjnie, a Prevc i Embacher byli dosłownie o ułamki od wygranej.




Komentarze