Prevc odpalił „petardę” w Sapporo. Japończycy świętują podwójne podium, Polacy z punktami
- Justyna Nowakowska

- 17 sty
- 2 minut(y) czytania

Na skoczni HS-137 w Sapporo (17 stycznia 2026) kibice zobaczyli konkurs z mocnym słoweńskim akcentem na samym szczycie i ogromną radością gospodarzy tuż za zwycięzcą. Najlepszy okazał się Domen Prevc, który skokami na 132 m i 141 m uzbierał 285,7 pkt i nie dał się dogonić rywalom.
Prevc poza zasięgiem – 141 metrów przypieczętowało wygraną
Słoweniec wygrał nie tylko dzięki równości, ale przede wszystkim dzięki jakości w drugiej serii. 141 metrów było jednym z najbardziej efektownych momentów dnia i kluczowym argumentem w walce o pierwsze miejsce. Za jego plecami zrobiło się za to bardzo „japońsko”.
Gospodarze na podium: Nakamura i Nikaido rozgrzali trybuny
Drugie miejsce zajął Naoki Nakamura (134 m i 132,5 m; 263,6 pkt), a trzecie Ren Nikaido (130 m i 129,5 m; 257,6 pkt). Dla Japonii to konkurs-marzenie: dwa nazwiska na podium i kolejny mocny wynik w czołówce.
Tuż za pudłem uplasował się Jan Hoerl (256,4 pkt), a w ścisłej czołówce znaleźli się też m.in. Ryoyu Kobayashi – piąty (256,0 pkt), co tylko podkręciło świetny obraz gospodarzy.
Austria i Norwegia blisko, ale bez „kropki nad i”
Austriacy znów pokazali szeroką siłę – w top 10 zameldowali się m.in. Stephan Embacher (6.), Manuel Fettner (7.), Daniel Tschofenig (8.) i Stefan Kraft (9.). Norwegowie także solidnie punktowali (m.in. Lindvik 10., Sundal 11., Forfang 12., Granerud 14.), jednak tym razem zabrakło im błysku, by włączyć się do walki o podium.
Polacy: dwa miejsca w „30”, reszta bez punktów
Polska kadra w Sapporo (bez odpoczywającego Kamila Stocha) zdobyła punkty dzięki dwóm zawodnikom:
Dawid Kubacki – 25. miejsce (125,5 m i 126 m; 217,6 pkt)
Maciej Kot – 29. miejsce (124 m i 123,5 m; 211,2 pkt)
Blisko awansu do finału był jeszcze Kacper Tomasiak (33.), a Aleksander Zniszczoł zakończył konkurs na 44. pozycji. W stawce odnotowano też dyskwalifikację Žigi Jancara.



Komentarze